niedziela, 8 stycznia 2012

"Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,

a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie"
./Wisława Szymborska/



..dlatego  w nowym roku  znów będzie o szyciu , chociaż  iglic i włóczek nie porzuciłam i nadal pracuję nad skarpetkami .

Na wyprzedaży w Leroy -Merlin  zakupiłam resztkę tkaniny dekoracyjnej  z której uszyłam  obrus i poszewki . Obrus , nic nadzwyczajnego , ale   wykończyłam   tak jak lubię  czyli szerokim obrębem  z odszywanymi narożnikami .

Powłoczki też uszyłam  proste, ale ozdobiłam je  wypustką w  stosownym kolorze. 

 
Tutaj mogę podpowiedzieć, że  ten rodzaj wypustki należy  podczas doszywania lekko  wdawać , 
a szczególnie na narożnikach  , dlatego  wypustki należy kupić więcej niż wynosi  obwód poszewki .
Końce doszywanej wypustki zakładamy na siebie na około 1,5cm  i  chowamy do środka .Wewnątrz szew  obrzucamy gęsto zygzakiem  lub overlockiem . 


Na Święto Trzech Króli  upiekłam tort makowy w/g przepisu z Kuchni polskiej .

Składniki:

25 dkg maku, 6 dkg tartej bułki, 25 dkg cukru pudru , 8 jaj, skórka otarta z jednej umytej cytryny, migdały 4-5 sztuk lub płatki migdałowe,1 łyżka miodu

Sposób wykonania: 

Mak sparzyć i dwukrotnie zmielić. Żółtka z 8 jaj ucierać  z cukrem pudrem  na gładką masę , następnie dodawać  stopniowo miód , mak, przesianą tartą bułkę i  migdały , skórkę  cytrynową  ,a na koniec dodać sztywno ubitą pianę z białek. Całość lekko wymieszać. Włożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką. Piec ok. 40 min. Po ostudzeniu można przełożyć dowolną masą .

 Tak wygląda gotowy biszkopt . Ja piekłam  w temperaturze 180 st.C  przez 50 minut .
Bułkę tartą  najlepiej  zrobić  domowym sposobem tzn. zetrzeć  wysuszone bułki , wówczas nie trzeba jej przesiewać  .

Biszkopt  przełożyłam swoim ulubionym kremem  z kwaśnego mleka.
Składniki : 1 szklanka  cukru pudru , 1 szklanka kwaśnego mleka , 1 kostka  margaryny np.Palma.
Cukier ucieramy z  tłuszczem na gładką masę  następnie dodajemy po 1 łyżce kwaśnego mleka i  nadal ucieramy , aż  zużyjemy całą szklankę .Mleko dodawane w małych ilościach szybko  się  wchłania  .
Na koniec  dodaję kilka kropel cytryny / do smaku / i trochę otartej skórki z umytej cytryny .
Tym kremem przekładam biszkopt  1x , resztę  nakładam na wierzch i  delikatnie na boki.
Boki  obsypuję  startymi biszkoptami , a wierzch  miałko zmieloną kawą .
W wersji dla dorosłych  tort dekoruję wiśniami w spirytusie .

Zdjęcie   zrobiłam  podczas krojenia , przepraszam za bałagan.

Życzę Wszystkim Odwiedzającym  miłego tygodnia , dobrego samopoczucia i więcej słońca -pozdrawiam              Yrsa

10 komentarze:

Zosia pisze...

Bardzo ladne poduchy, takie w stylu angielskiego cottage'u. Nie znalam takiego przepisu na krem do tortu. Warto wyprobowac. Pozdrawiam serdecznie.

Asia pisze...

Poduchy i obrus sa sliczne:)
A przepis na pewno wykozystam:))Uwielbiam testowac nowe przepisy na ciasta:)))
Pozdrawiam Asia

haftytiny pisze...

cudne, ach jak ja bym chciała tak szyć!

robótki z myszką pisze...

Witaj Irenko :-)
Uszyłaś wszystko jak zwykle perfekcyjnie. Tort wygląda smakowicie i spróbuję upiec bo uwielbiam mak, a krem kiedyś jadłam i bardzo mi to ciasto z nim smakowało. Niestety nie miałam przepisu.
Pozdrowienia ze stryszku.

KonKata pisze...

ciesze się,że mogę przeczytać wpis
szycie ECH z piersi sie wyrywa GŁOŚNY zachwyt !!!!!!!!!!!!!!
ciasto, chyba pójde coś zjeść bo smaka mi narobiłaś
dziękuje Ci też za głos oddany na moją pracę w konkursie na ozdoby świąteczne u Agnieszki (9) jest mi naprawdę bardzo miło i przyjemnie !
dziękuję!

savannah pisze...

Swietnie ze dajesz nam rozne, fachowe wskazowki dotyczace szycia. Kazda dobra rada jest przydatna, wiec dziekuje :)
Podusie wyszly swietnie, a wypustki dodaja im jeszcze uroku. Jak zwykle przy Twoich pracach, widac w nich zamilowanie do dokaldnosci i detalu...
A tort upieke, kocham makowe ciasta i torty, tylko krem zmienie na taki z bita smietana zebym nie miala wyrzutow sumienia ;)

Małgorzata pisze...

Irenko. poduchy uszyłaś perfekcyjnie!!! Za każdym razem podziwiam Twoje wyczyny "szyciowe". Chciałabym szyć tak jak Ty, ale brakuje mi do tego cierpliwości. A tort, nic dodać nic ująć, bo makowy uwielbiam. Pozdrawiam ciepło Małgosia.

jadwiga pisze...

Poduchy piekne, jako też i obrus, lubie takie klimaty, a krem do tortu, takiego nie robiłam
j

Jomo pisze...

Yrso kochana, poduchy i obrus w piękny różany motyw. Do tego stonowane, cudne kolory. Wszystko wygląda perfekcyjnie, jak zawsze!
Nawet tort makowy. Szkoda, że tak późną porą tu zajrzałam. Teraz zamiast o spaniu będę myśleć o jedzeniu...
Moc serdeczności dla Ciebie :*

Jagna pisze...

fajne poduchy:)