Do paczki Jomo dołączyła także książkę autorstwa Barbary Kosmowskiej pt."Prowincja".
Dopiero teraz zaczęłam czytać , ale pochłonęłam ją w rekordowym tempie.
Szczerze przyznaję ,że omijałam pozycje współczesnych pisarek polskich ,ale książka B.Kosmowskiej bardzo mnie poruszyła , niecierpliwie czekam na poniedziałek , aby poszukać w bibliotece innych pozycji tej autorki .
Jeżeli inne tytuły są tak samo wciągające to mam lekturę na wszystkie jesienne wieczory .
Jomo bardzo Ci dziękuje .
Poza tym pracuję , pracuję i pracuję , a wieczorem czytam lub robię coś np. takiego .
Pozdrawiam serdecznie , życzę Wam miłego tygodnia , do zobaczenia w środę 21 września -Yrsa
16 komentarze:
No wieczory "robocze" przepiękne i takie nastrojowe.
Jakie piękne prezenty dostałaś!!!!
Jakie śliczne serwetki:) Nie wiedziałam, że może być taka mnogość wzorów, bo nie mam doświadczeń z decu, a do codziennych potrzeb używam gładkich.. Książką zainteresowałaś mnie wielce - na pewno przeczytam:) Bardzo nastrojowy stroik:) Pozdrawiam cieplutko!
Wspaniały prezent otrzymałaś! Przecudne serwetki. Wieczory będą coraz dłuższe, ale ja to bardzo lubię bo mogę wtedy usiąść z kubkiem gorącej herbaty z robótką w reku lub z książką. Więcej takich efektów wieczornych. Pozdrawiam.
śliczne te serwetki ....mam ich sporo ale żadnej z Twoich :)
a ja właśnie ostatnio czytam tylko polskich autorów ... jakoś realia ,które opisują są mi bliższe niż te angielskie czy inne...
tej autorki jeszcze nie znam ale tak mnie zaintrygowałaś ,że będę szukać jutro w bibliotece :)
śliczny świecznik zrobiłaś - jesienny nastrój a w środku to pewnie nadmorski piasek ?:)
uwielbiam świece i nastrój jaki stwarzają !
pozdrawiam serdecznie :)
Piękne prezenty. A może jeszcze jeden?
Chciałabym zaprosić Cię do wzięcia udziału w konkursie, który właśnie dzisiaj ogłosiłam na blogu. Zapraszam. Moje imię w podpisie jest podlinkowane do wpisu o konkursie.
Pozdrawiam i zapraszam,
Witaj kochana :**
ależ ładne zdjęcia zrobiłaś :) Książkę wcześniej przeczytałam, dlatego tym bardziej się cieszę, że udało mi się trafić w Twoje upodobania. Miałam nadzieję, że nie przeszkodzi Ci jej "używanie" przeze mnie. Ale książki z candy nie czytałam (tu mi nie wypadało ;)), a zostały tylko "Opowieści mojej niani", więc jestem ciekawa Twojej opinii, gdy już do Ciebie dotrze :)
Wczoraj też pozapalałam świecie, chyba ku pokrzepieniu ;D ale nie w tak ładnej oprawie jak Twoje.
Moc serdeczności dla Ciebie kochana :***
piękny wianeczek zrobiłąś
Prawdziwie jesienny i pełen uroku stroik, bardzo romantyczny.
Yrso, juz na święta szykujesz świeczniki? pozdrawiam
j
Swego czasu bałam się sięgać po jakichkolwiek nieznanych mi autorów, obracałam się w kręgu tych samych książek i postaci przez wiele lat. Aż doszło do mnie, że w pewnym sensie marnuję życie, które jest za krótkie, by czytać w kółko to samo ;) Odważyłam się - i powolutku rozszerzam swoje znajomości. Chętnie sięgnę i po tę pisarkę, nie znam jeszcze jej twórczości.
A wianek piękny, taki pełen życia!
wianek jakby z galerii !!!
bardzo mi się podoba !!!
Po takiej reklamie i ja będę w biblitece poszukiwać tej pozycji:) Mam nadzieję że opiszesz inne pozycje :) i nie chodzi mi ostreszczenia:)
Pozdrawiam
Witajcie Kochane , wianek miał być jesienny , a do szklanego naczynka wsypałam żwirek dekoracyjny o zapachu waniliowym .
Ostatnio czytałam trochę "smutnych książek " / tematyka wojenna , wspomnienia / może dlatego ta książka wywarła na mnie takie pozytywne wrażenie , opisuje zwykłe życie : problemy kobiet , uczucia , ludzkie charaktery , związki międzyludzkie itd.
Dziękuje za odwiedziny i ślady Waszej obecności - pozdrawiam Yrsa
Irenko :)
Bardzo dziękuję..za Twój przemiły komentarz.Jest mi bardzo miło ,że mój skromny upominek wymiankowy ..Ci się spodobał:)
Oby te aniołki...przyniosły Ci dużo szczęścia i miłości:)
Uściski:)
Kasia
Mój mail : xgalaktyka@gazeta.pl
Wianek prawdziwie jesienny, a ze kocham ta pore roku, wiec i wiankiem sie zachwycam. W tym roku obrodzila jarzebina i dzika roza, wiec jest czym dekorowac, jesli znajdziemy w okolicy te skarby natury.
Ja tez sie przyznaje, ze nie przepadam za polskimi, wspolczesnymi pisarkami. Jakos to takie trywialne albo wyolbrzymione do kosmicznych rozmiarow. Moze jak bede w Polsce to pokusze sie na ta lekture, ktora reklamujesz...
A tymczasem siadam znowu do moich ksiazek z szydelkowaniem :)pozdrawiam
Prześlij komentarz