Miniony tydzień zapowiadał się pracowicie , nadgodziny i zastępstwa !- wiadomo urlopy.
Był jednak inny : wyjątkowy , prezentowo-niespodziankowy .
Dzisiaj pokażę prezent od Jomo , napisałam w komentarzu ,że podobają mi się czerwono-czarne korale , które Jomo sama wykonała , a już w środę miałam korale w domu.
Są leciutkie jak piórko , delikatne i miłe w dotyku . Czerwone i czarne koraliki wplecione w delikatny łańcuszek z nici , zdjęcie tego nie oddaje , ale koleżanki i rodzina podzielają moją opinię.
Zresztą sami zobaczcie .
Jomo , dziękuje !!!
Zrobiłam owalny bo ma więcej kromek , możecie nie wierzyć , ale już go nie ma , pozostał tylko dowód na zdjęciach .
Zrobiło się trochę chłodniej w nocy nawet popadało , dlatego wycieczka rowerowa będzie dłuższa Poniżej zdjęcia z niedzieli , szukaliśmy cienia i wody , szlak wiódł nad stawami i wzdłuż strumieni , chwilami przez bagniste łąki .

W następnym poście / 21.06./ napiszę o pozostałych prezentach bo takie są zasady "różanej wymianki" , aż mnie ręka świerzbi , aby coś wstawić , zamiast tego róże z mojego ogrodu.
Tym razem ciemno pomarańczowe.

14 komentarze:
O rany ale widoki, tak troszkę ich zazdroszczę.
A korale śliczne.
Czekam niecierpliwie na finał różanej wymianki :O)
Koraliki śliczne, a to tło dla koralików jakieś znajome:)))
Pozdrawiam serdecznie
P.S. Nie dziwię się, że ręka Ci świerzbi "aby coś wstawić", z tego co wiem, to masz co wstawiać, oj masz!!!
Kiniu - ja też czekam niecierpliwie bo fajnie się udała, a widoki już dzisiaj mam inne , gotowe do opublikowania
Moteczku - zdjęcia robiłam wszystkie razem , więc i widok znajomy , ale jakże piękny prawda ?
Post o wymiance będzie dłuuuuugi jak moje wycieczki .
Dzięki za odwiedziny ,życzę miłej niedzieli
dzieciaku jak ty kusisz tym chlebkiem.widoki cudne ale mi najbardziej podoba sie roza. co do nalewk to wiadomo zezima ale czasem jak maz niewidzi to dla zdrowtnosci hahaha.
A ja najwiecej zazdroszcze ogrodka, ktorego mi od dawien dawna brakuje. POzostalo tylko marzyc dalej i wierzyc ze sie spelni i kiedys tam tez bede mogla cieszyc sie widokiem takich roz...
Korale rzeczywiscie ladne i ciekawe, mnie tez sie podobaja, no i chlebek wyglada smakowicie , wiec pedze na sniadanie - bom glodna :) pozdrawiam
Majowa Babciu - świetnie Cię rozumiem , czasem trzeba krew rozruszać , a truskawkowa do tego celu najlepsza , dziękuje w "imieniu róży " i własnym .
Savannah- szkoda ,że nie możesz zjeść śniadania na ogródku/ u nas dzisiaj świeci słońce/ , ale może chociaż na balkonie , albo wypad za miasto rozumie się w czasie podwieczorku , wczoraj znalazłam w lesie polanę z poziomkami , dzisiaj jedziemy sprawdzić czy jeszcze są .
Czerwone korale , nigdy nie myślałam ,że będę takie miała , a jednak.
Pozdrawiam Yrsa - życzę Wam miłej niedzieli .
Kochana Yrso, dziękuję Ci z całego serca!!!!
Chlebek wyszedł pięknie i wygląda smakowicie. Zdjęcia z wycieczki niezwykle urokliwe. Woda ma coś takiego, że pobyt nad nią zawsze wycisza, przynajmniej ja tak mam. A las i pola cieszą i oko i serce.
Ściskam Ciebie czule i posyłam buziole :*
Witaj biegnę do Ciebie prosto od Jomo i podziwiam,podziwiam.A na widok chlebka to aż ślinka leci.Pozdrawiam cieplutko i zapraszam:)
Jomo -znalazłam pole obsiane zbożem z wielką ilością chabrów i maków , ostów i rumianku , wokół pola las i chyba oprócz gospodarza nikt tam nie zagląda , cisza i spokój , można spokojnie pomarzyć i odpocząć .
Cudowne miejsce .
Kasiu - dziękuje za zaproszenie , a chleb faktycznie dobry znikł w oka mgnieniu , następny wypiek w ilościach hurtowych .
Pozdrawiam Was , życzę miłego tygodnia-Yrsa
ostatnimi czasy cos mi chleb nie wyszedł, nie wiem co było nie tak, a tyle razy go robiłam, róże sliczne ( u mnie do wykopania) a wycieczka pewnie ekstra
pozdrawiam
j
Ale cudne widoki:) Bardzo lubię czerwiec - przyroda w pełni rozkwitu, zapachy niepowtarzalne..
Koraliki fajne, wyglądają na przyjacielskie :)
Pozdrawiam serdecznie!
Masz rację...czerwone korale są piękne.. gratuluje prezentów.. kusisz tym chlebem na całego:)
Jadwigo - tym razem robiłam z gotowej mieszanki "chleb z pestkami dyni" dodałam tylko wodę , byłam ciekawa co z tego wyjdzie , o dziwo był bardzo smaczny ,zjedliśmy w ramach degustacji /hihi../ a róże jak to róże jedne odchodzą , sadzimy nowe i tak w kółko .
Anex - masz rację , tym bardziej ,że po deszczu wszystko aż kuło w oczy intensywnością kolorów .
Koraliki są idealne na lato lekkie i przyjemne w dotyku
Tabu-od czasu do czasu lubię zjeść taki świeży , a jeszcze bardziej lubię gdy w sobotnie popołudnie w domu pachnie pieczywem , obojętnie plackiem czy chlebem , wtedy czuję ,że odpoczywam
Dziękuje za odwiedziny , pozdrawiam i życzę miłego tygodnia -Yrsa
Pamiętam swoje uczucia przy zimowej wymiance, też się nie mogłam doczekać i nie dziwi mnie, że świerzbią Cię ręce :)
A naszyjnik wspaniały!
Prześlij komentarz